Trwa gorąca dyskusja o przyszłości naszych emerytur. Wielu polityków deklaruje co zamierza wybrać. Pada wiele argumentów za pozostaniem w OFE czy w ZUS. Analizując zapowiedziane rozwiązania emerytalne tak naprawdę nie mamy żadnego wyboru. Co byśmy nie wybrali to i tak nie będziemy mogli liczyć na zadowalające środki na jesień naszego życia. Z dotychczasowych statystyk wynika, że najlepszy OFE osiągnął średnio roczne zyski od 1999r. na poziomie 6,72%. Z kolei ZUS (wirtualnych środków) wypracował na poziomie 6,69%.
Blog przyszłego milionera. Chcesz dowiedzieć się jaka czeka mnie droga do miliona - zapraszam w podróż.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemia. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 12 września 2013
niedziela, 16 czerwca 2013
Pomyśl o swojej przyszłości
Dyskusja o OFE nie przestaje znikać z większości czołówek mediów. W przyszłym tygodniu zostanie najprawdopodobniej podany do wiadomości raport o systemie emerytalnym. Czy powinniśmy obawiać się o nasze pieniądze zgromadzone w OFE? Wg zapowiedzi premiera Tuska - Państwo nie sięgnie po pieniądze, które Polacy odkładali w OFE. Jednak żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Ale zgodnie z prawem rząd może dokonywać przeglądu systemu i dokonywać zmiany co 3 lata. Pamiętamy znaczącą decyzję m.in. o obniżeniu składek przekazywanych do OFE na rzecz ZUS-u.
Nic chyba nie wskazuje na likwidację OFE, choć rząd rozważał taka opcję. Co by nie mówić to OFE są skuteczniejsze niż ZUS. Średnia roczna stopa zwrotu OFE w ostatnich 12 latach wyniosła ponad 9%.
sobota, 27 kwietnia 2013
Dylematy właścicieli nieruchmości
Działka budowlana kupiona rok temu dziś jest tańsza o blisko 10%. W dalszym ciągu nie ma na nią kupca. Jak to się ma do powiedzenia od dawna funkcjonującego: że najlepiej jest inwestować w ziemię, nieruchomości i złoto. Są to inwestycje tzw. „save heaven”, które mają za zadanie chronić aktywa, a w mniejszym stopniu pomnażać kapitał. Co dzieje się ostatnio ze złotem wszyscy wiemy. Z nieruchomościami niestety jest podobnie. Od trzech lat notujemy stały spadek cen nieruchomości
w większości miast w Polsce. Końca kryzysu jakoś nie widać. Jeśli jesteśmy właścicielem nieruchomości, kupionej dla inwestycji, musi się liczyć z tym, że
pieniądze zamroziliśmy na nieco dłużej niż zakładaliśmy. Aktualnie większość inwestycji w nieruchomości czy w ziemię może przynieść nam realne straty.
Co niektórzy z branży nieruchomości spodziewają się w tym roku
stabilizacji cen lub niewielkiego odbicia - co trudno jest zauważyć na rynku.
Co prawda każdy rejon ma swoją specyfikę. Są również tendencje wzrostowe - dla przykładu jeśli gmina uzbroi grunty w kanalizację czy wybuduje nową ulicę ceny działek wzrastają skokowo z powodu
podniesienia wartości tych działek. Jednak przy obecnym zadłużeniu gmin coraz trudniej jest liczyć na taki gest gminy.
piątek, 6 stycznia 2012
W co zainwestować w 2012 r.
Niepewność, zmienność, narzucone oszczędności w różnych krajach, niezadowolenie społeczne spowodowane zasikaniem pasa – taki najprawdopodobniej będzie 2012 rok. Najtrudniej będzie w pierwszych miesiącach roku. Miejmy nadzieję że jakaś poprawa nastąpi w dalszej części roku. Będzie to okres uruchomienia kolejnych pożyczek dla Państw borykających się z kryzysem.
W co w takim razie inwestować w 2012 roku? Co da nam zarobić w tym roku?
Lokaty
Najbezpieczniejszym instrumentem na te pierwsze miesiące 2012 roku niewątpliwie będą lokaty. Lokaty bankowe są wolne od kryzysu i gwałtownych spadków na giełdach. Jednak nie bez znaczenia dla naszych depozytów będzie inflacja. Rosnąca inflacja powoduje, że wiele lokat na obecnym poziomie jest nieatrakcyjnych, gdyż realna wartość oszczędności po opodatkowaniu może nie równoważyć się inflacji. Na niekorzyść oszczędzających wpłynęła decyzja o wycofaniu lokat antypodatkowych z oferty banków z końcem I kwartału. Myślę że banki wprowadzą wyższe oprocentowania po to, aby zatrzymać klientów a w zasadzie ich pieniądze.
W co w takim razie inwestować w 2012 roku? Co da nam zarobić w tym roku?
Lokaty
Najbezpieczniejszym instrumentem na te pierwsze miesiące 2012 roku niewątpliwie będą lokaty. Lokaty bankowe są wolne od kryzysu i gwałtownych spadków na giełdach. Jednak nie bez znaczenia dla naszych depozytów będzie inflacja. Rosnąca inflacja powoduje, że wiele lokat na obecnym poziomie jest nieatrakcyjnych, gdyż realna wartość oszczędności po opodatkowaniu może nie równoważyć się inflacji. Na niekorzyść oszczędzających wpłynęła decyzja o wycofaniu lokat antypodatkowych z oferty banków z końcem I kwartału. Myślę że banki wprowadzą wyższe oprocentowania po to, aby zatrzymać klientów a w zasadzie ich pieniądze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Popularne posty
-
Ostatnio rozmawiałem ze znajomym – który pochwalił mi się że kupił sobie działkę budowlaną. Zaoszczędził trochę kasy ale zauważył że cz...
-
Złoto należy do najbezpieczniejszych inwestycji na świecie. Jest uważane za twardą walutę, odporną na kryzys i różnego rodzaju zawirowani...
-
Prognozy na rok 2013 dla inwestorów są coraz lepsze. Choć tak naprawdę nic nowego na rynkach finansowych nie wydarzyło się aby można uzn...
-
Większość z nas ma problem z domknięciem wydatków. Wiadomo święta tuż a ceny żywności rosną i rosną. Jednak nie tylko ceny żywności są wi...
-
Niepewność, zmienność, narzucone oszczędności w różnych krajach, niezadowolenie społeczne spowodowane zasikaniem pasa – taki najprawdopodob...

