środa, 16 marca 2011

Czy warto inwestować w zieloną energię?


Po ostatnich traumatycznych wydarzeniach w Japonii, odpowiedź jest tylko jedna. Unia Europejska promuje swój pomysł 3 x 20% - chodzi o ograniczenie zużycia energii i emisji dwutlenku węgla oraz zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w jej produkcji. Każde o 20% i do 2020 roku. Odnawialne źródła energii  powstrzymują zmiany klimatu a przede wszystkim zapewniają bezpieczeństwo zaopatrzenia w energię. Gdyby na wybrzeżu Japonii zamiast elektrowni atomowych postawiono setki wiatraków to skutki dla samej Japonii i świata jakże by były dzisiaj inne. 

Do źródeł odnawialnych zaliczamy wiatr, wodę, biomasę i energię słoneczną. 
W Polsce udział energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych musi wzrosnąć co najmniej o drugie tyle. 

Skoro są tak obiecujące perspektywy dla rynku OZE to czemu nie inwestować w akcje firm zajmujących się zieloną energią i czerpać z ich zysków? 

Nie mamy w tej chwili dużego wyboru, gdyż na GPW dostępna jest w zasadzie tylko jedna spółka z tego sektora - Polish Energy Partners. 

Polish Energy Partners S.A. świadczy konkurencyjne i ekologicznie przyjazne usługi dla przemysłu polegające na obniżeniu kosztów zaopatrzenia w energię oraz produkuje energię odnawialną. 

Szacują że Polish Energy Partners S.A. zajmuje ponad 70% rynku outsourcingu energetyki przemysłowej w Polsce, a przeszło 5% energii odnawialnej w Polsce wytwarzane jest w źródłach zarządzanych przez PEP S.A. 

Spółka od debiutu tj 2005 roku dała zarobić blisko 300%. Jednak zyski dla inwestorów w ciągu ostatniego roku spadły. Spółka zanotowała blisko 30% stratę. W ostatnich dniach atomowa panika wpłynęła krótkoterminowo na wzrost cen kursu ale to były jednodniowe wahnięcia. Co prawda wskaźnik C/WK jest jeszcze za wysoki gdyż wynosi 1,79 i jest wyższy od całej branży energetycznej, który wynosi 1,29. 


RSI oraz MACD wenerowały w ostatnich dniach sygnały kupna. Tak samo, kurs przebiła SMA 15 dniowa. Może to jest odpowiedni czas na zakup tej spółki? 

Pozostają jeszcze inne instrumenty finansowe, takie jak fundusze inwestycyjne czy produkty strukturyzowane. 

Jeśli nie PEP to można zainwestować na polskim rynku w kilka dostępnych funduszy: Allianz Global EcoTrends, DWS Zmian Klimatycznych, Black Rock New Energy, Fortis L Fix Zielony Bonus, Fortis L Fix Hossa Plus i ISF Global Climate Change Equity Schroders. Działalność tych funduszy jest tylko w części związana z sektorami energii odnawialnej. Kilka Domów Maklerskich wprowadziło do swojej oferty - struktury. 

Inni potentaci produkcji energii elektrycznej również inwestują w OZE.

Polska Grupa Energetyczna chce przeznaczyć na budowę odnawialnych źródeł: lądowych i morskich elektrowni wiatrowych, instalacji biogazowych, zakładów utylizacji odpadów komunalnych oraz małych elektrowni wodnych blisko 9 mld zł, tak aby w 2020 r. 11% energii przez nią wytwarzanej pochodziło z zielonych źródeł. 
Enea planuje zainwestować około 8 mld zł do 2020 roku w OZE.
Z kolei Tauron na inwestycje w zieloną energię do 2013 roku chce przeznaczyć około 1 mld zł i osiągnąć łącznie 240 MW mocy z parków wiatrowych do 2012 roku oraz 440 MW do roku 2020. 

Przed tym sektorem są dobre perspektywy. W ciągu najbliższych lat energetyka odnawialna będzie jednym z najszybciej i najdynamiczniej rozwijających się sektorów gospodarki zarówno w Polsce, jak i w całej Europie. 

Korzystanie z odnawialnych źródeł nie rodzi obaw o wystąpienie katastrofy ekologicznej czy skażenia środowiska. 

Uważam że należy inwestować w zieloną energetykę. Poważnego zastanowienie wymaga decyzja o budowie w Polsce elektrowni atomowych tym bardziej w aktualnym obliczu zagrożenia.

Podobne wpisy:


7 komentarzy:

  1. Nie podzielam ogólnego hura optymizmu tyczącego się OŻE. Powód jest prozaiczny technologia nadal jest za mało zaawansowana, by ten interes był rentowny. Niemniej aby spopularyzować ten segment energetyki, rządy poszczególnych dopłacają do produkcji tej energii i tylko dlatego firmy z tego sektora wychodzą na +.
    Pamiętamy doskonale jaki był wybuch na energie słoneczną w Hiszpanii przed kilku laty dzięki takim dotacją oraz jaki nastąpił krach gdy rząd w obliczu kryzysu zakręcił kurek z pieniędzmi. Również nasz rząd rozważa ograniczenie uprzywilejowania zielonej energii.
    OŻE to ryzykowny interes, który mocno uzależniony jest od subsydiów rządowych.

    OdpowiedzUsuń
  2. "zapewniają bezpieczeństwo zaopatrzenia w energię"

    Jasne, proszę przypomnieć sobie pewne lato w Niemczech, które okazało się bezwietrzne i bardzo szybko władze musiały organizować zakup energii z państw ościennych, m.in. z Polski.

    "Korzystanie z odnawialnych źródeł nie rodzi obaw o wystąpienie katastrofy ekologicznej czy skażenia środowiska"

    To prosiłbym zobaczyć farmy wiatraków na lądzie, morzu, oraz "napędy" morskie a później powiedzieć, że to nie jest ze skutkiem negatywnym dla zwierząt.

    Wszystko trzeba robić z głową, czy jest to energia z atomu, czy z wiatru, wody, słońca czy ziemi.
    Szybciej postulowałbym o większe zaangażowanie domów jednorodzinnych (np. dopłaty od UE), np. poprzez pomy ciepła, czy kolektory słoneczne

    OdpowiedzUsuń
  3. 100 elektrowni wiatrowych w Japonii? Jak oni nie mają miejsca pod budynki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać że autor nie bardzo orientuje się w temacie. Żeby zastąpić elektrownie atomową potrzeba nie setek a tysięcy wiatraków. Jeśli chcemy zainwestować w zieloną energię na GPW warto się przyjrzeć spółce Kogeneracja SA. Zajmuje się ona co prawda nie tylko zieloną energią ale lepszej na gpw w tym sektorze chyba nie znajdziemy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację technologia mało jeszcze rozpowszechniona. Perspektywy jednak przed tym rynkiem są.

    OdpowiedzUsuń
  6. @matipl
    Oprócz wiatru jest jeszcze słońce, woda czy instalacje do produkcji i wykorzystania biogazu z odpadów. Przydałoby się rzeczywiście większe wykorzystanie energii odnawialnej przez domy jednorodzinne.
    @ Esper
    Wiatraki też można montować na morzu.
    @ Darek
    Elektrownia Fukushima I ma moc 460 MW. Największą działającą elektrownią wiatrową w Polsce jest elektrownia w Margoninie o 60 turbinach i łącznej mocy 120 MW. W zamian Fukushimy I musiałoby stanąć 230 turbin zamiast tysięcy. Jest różnica? Planuje się turbiny o mocy 10 MW.

    OdpowiedzUsuń
  7. Popularyzacja OZE przypomina trochę niegdysiejszą batalię o biopaliwa w Polsce. Rząd chciał, aby w Polsce paliwo było produkowane w całości z rzepaku. Okazało się, że realizacja tego pomysłu wymagałby pokrycia połowy Polski polami upraw rzepaku, co nie jest możliwe. Odnawialne źródła energii na chwilę obecną nie są w stanie zastąpić źródeł konwencjonalnych, niemniej są bardzo atrakcyjną formą dywersyfikacji dostaw energii.

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty