sobota, 30 stycznia 2010

Zrozumieć formacje cenowe.

Dotychczasowa moja ocena doboru spółek wchodzących w skład portfela, wynikała głównie z narzędzi analizy technicznej. Dziś chciałbym się przyjrzeć innemu modelowi wyboru, czyli - formacji cenowej. Formacje cenowe to charakterystyczne kształty wykresów, zapowiadające ruch cen w konkretnym kierunku. Bardzo często formacje cenowe pozwalają także oszacować, jak duża będzie zmiana notowań. Zazwyczaj modelują raczej psychologią rynku niż ruchami cenowymi samymi w sobie.
Idea jest taka że pewne wzory zaobserwowane już wielokrotnie, a ich następstwem były kolejne ruchy cen. Z tych obserwacji wnioskuje się, że te zachowania będą się powtarzać. Formacjami na odwrócenie trendu są: Głowa z ramionami, Odwrócona głowa z ramionami, Podwójny szczyt czy Podwójne dno. Formacjami zapowiadającymi kontynuację trendu są: Czworokąt, Trójkąt symetryczny, Trójkąt zwyżkujący czy Flaga i chorągiewka.

Jedną z najbardziej popularnych i pewnych formacji w analizie to głowa z ramionami.

Formacja głowy z ramionami jest jedną z najbardziej znanych formacji, sygnalizujących odwrócenie linii trendu. Określenie to pochodzi od konturu głowy i ramion, który na wykresie kreuje linia kursu. Formacja ta pojawia się z reguły na zakończenie długotrwałych trendów – tak jak to mamy obecnie. Składa się z trzech kolejnych zwyżek (1,2 i 3) poprzedzielanych dwoma zniżkami sięgającymi do tego samego poziomu - czyli do tzw. linii szyi (W). Aby rozpoznać czy mamy do czynienia z tą formacją posłużą nam obroty.

Idealny rozkład obrotów w trakcie powstawania formacji powinien być następujący:
• największy wolumen  występuje przy prawym ramieniu (1),
• zmniejszenie następuje przy tworzeniu się głowy (2), z tym że w czasie powrotu do linii szyi powinien nastąpić jego wzrost,
• dalszy spadek występuje przy lewym ramieniu (3),
• wzrost następuje w momencie pokonywania linii szyi (W - szczególnie ważny). Punk (4) oznaczony został - jako ostateczny moment sprzedaży walorów!

Dziś (może nie do końca) ale dało się powyższe formacje odnaleźć na wykresach spółek Żurawie i Energoinst. Ponieważ posiadałem walory tych spółek w moim portfelu, więc złożyłem zlecenie sprzedaży. Dodatkowo w obu walorach w ostatnich dniach MACD dał sygnał sprzedaży. Czy był to trafny wybór - najbliższe dni pokażą.




W najbliższym czasie większość inwestorów zakłada przeceny. Więc nowego szczytu już pewnie nie zobaczymy - chociaż dzisiejsze zamknięcie giełdy było zachęcające. Ryzyko jednak jest duże – więc ograniczam portfel akcji.

wtorek, 26 stycznia 2010

Czas na fundusze akcji zagranicznych Nowej Europy.

Jesteś początkującym inwestorem i zastanawiasz się gdzie najkorzystniej ulokować swoje oszczędności? Gra na giełdzie to dobre rozwiązanie, lecz dla bardziej doświadczonych osób. Jeśli natomiast stawiasz pierwsze kroki w inwestowaniu - skorzystaj z możliwości zakupu  funduszy inwestycyjnych. Jest to dobra forma inwestowania pieniędzy dla osób, które nie są ekspertami na rynku kapitałowym a chciałyby korzystnie pomnażać swoje pieniądze. Biorąc pod uwagę średnie wyniki towarzystw inwestycyjnych za okres ostatniego roku, należy powiedzieć, że inwestycje w jednostki uczestnictwa mogą być korzystne. Ale wyniki nie mogą porównywać się do zysków uzyskanych np. z akcji KGHM  wynoszącym ponad 300% lecz 100% też jest niezłym zyskiem.

Według prognoz Union Investment TFI w 2010 roku, największe zyski inwestorom mogą przynieść fundusze akcji, zarówno polskich jak i Nowej Europy.  Przewidują, że wzrosty nie będą tak wysokie jak w 2009 r. W przypadku funduszy akcji zagranicznych z grupy Nowej Europy stopa zwrotu może osiągnąć 22-25 proc. Jest to na tyle dobra prognozna, że spróbuję zainwestować część mojego portfela w te fundusze. Dobre przewidywania dla tej kategorii funduszy nie powinny uśpić naszej czujności. Tym bardziej, że w tym roku mogą wystąpić większe amplitudy zmian koniunktury giełdowej. Wyższe stopy zwrotu, to także zwiększone ryzyko inwestycyjne.




W 2009 roku najwyższe zyski w tej kategoii wypracowały następujące fundusze:
 

 zródło:comperia.pl
Jak przy każdej inwestycji, tak również przy inwestowaniu w jednostki funduszy inwestycyjnych musimy liczyć się z koniecznością ponoszenia ryzyka. Jak to ryzyko zminimalizować pisałem we wpisie - Czas na portfel cz. II.

sobota, 23 stycznia 2010

Zmień sposób myślenia


Czy znasz osiem mitów tworzenia bogactwa wg N. Grubisa?

Mit 1. Twoje zarobki zależą od tego, jak ciężko pracujesz.

Jeśli byłaby to prawda, to większość pracowników fizycznych, którzy pracowali bardzo ciężko przez lata, byliby najbogatszymi ludźmi na świecie. Oczywiście to nieprawda.

Mit 2. Nie należy otrzymywać zapłaty za robienie czegoś, co robi się z przyjemnością i nie należy żądać pieniędzy za coś, co robi się dla przyjemności.

Milionerzy mają tyle pieniędzy, że nie muszą już sami pracować. Mimo to pracują nadal z różnych powodów - wyzwania, satysfakcji, pełni życia, zabawy, aktywności, itd. I uwielbiają to co robią. Dlatego jeśli twoja praca nie sprawia Ci radości, nie staniesz się dzięki niej bogaty.

Mit 3. Musisz być w odpowiednim biznesie (branży), aby osiągnąć bogactwo.

To twierdzenie oznaczało by, że każdy, kto znajduje się w takim wybranym biznesie (branży) powinien być milionerem. To nie jest prawdą. W każdym biznesie są zwycięscy i przegrani.

Mit 4. Musisz zdobyć odpowiednią edukację, aby stać się bogatym.

Czy najbardziej wykształceni ludzie są najbogatsi? Gdyby tak było, to profesorowie akademiccy byliby najbogatszymi ludźmi na świecie. W rzeczywistości najbogatsi ludzie to ci, którzy potrafią swoją wiedzę (wykształcenie) najlepiej przetworzyć na pieniądze.

Mit 5. Kiedyś było łatwiej zostać milionerem.

Statystyki pokazują stały wzrost liczby milionerów. Dlatego mówienie o dobrych starych czasach nie ma sensu. Dzięki postępowi technologicznemu oraz nowym ideom wciąż powstają nowe możliwości bogacenia się.

Mit 6. Jestem zbyt stary/młody.

Przeglądając biografie milionerów można zauważyć, że bogactwo osiągnęli w najróżniejszym wieku. Niektórzy osiągnęli sukces finansowy bardzo szybko np. grając na giełdzie lub sprzedając firmy internetowe, inni dopiero w starszym wieku doszli do swojej fortuny.

Mit 7. Nie mam wystarczającej ilości pieniędzy aby zacząć. Muszę wydać pieniądze aby zacząć je zarabiać.

Wielu ludzi doszło do majątku zaczynając od zera, bez większych pieniędzy. Pieniądze na tworzenie biznesu nie są najważniejszym czynnikiem determinującym jego powstanie. Oczywiście pieniądze mogą pomóc w tworzeniu i rozwijaniu biznesu.

Mit 8. Zacznę gdy będę już wiedział na ten temat wszystko.

Czy naprawdę wierzysz, że któregoś dnia będziesz wiedział wszystko?
Wielu ludzi doszło do fortuny mając niewielką wiedzę na temat. Od wiedzy ważniejszy był ich zapał i wiara we własne siły.

Czy zastanawiałeś się nad tym jak będzie wyglądało Twoje życie za 5 lata, za 10 lat, czy za 15 lat?
Czy będziesz mieć pracę?
Czy będziesz miał zdrowie, żeby pracować?
Podstawowym warunkiem, jakim musimy spełnić, aby mieć zapewnioną spokojną przyszłość, to zmiana sposobu myślenia.
Jak myśli zwykły szary człowiek? Robi po prostu to, co robią wszyscy. Myśli tak jak wszyscy.
Znaleźć dobrą pracę w stabilnej firmie. Aby zwiększyć swoje dochody pracujemy po godzinach lub znajdujemy sobie drugą pracę, kosztem naszego cennego czasu w którym powinniśmy odpoczywać albo poświęcać rodzinie. Awansujemy na wyższe stanowiska – które wymagają od nas jeszcze większego zaangażowania czasowego a tym samym zamieniamy czas na pieniądze. A co się stanie wtedy gdy, nie będziemy mogli zamienić czasu na pieniądze np. z powodu naszego wieku czy stanu zdrowia? Wówczas nasze dochody przestaną wpływać na nasze konto!

Robert Kiyosaki w "Kwadrancie przepływu pieniędzy" przedstawił w jaki sposób dzieli się ludzi pod względem ich finansów:



Lewa strona:

E - etatowcy - pracujący na etacie. Mają swojego szefa. Za każdy miesiąc pracy otrzymują stałe wynagrodzenie (z reguły niskie).

S - samozatrudnieni. Ludzie, którzy prowadzą własną działalność. Mają tylu szefów ilu klientów. Zarobki ich są z reguły ruchome ale oscylują w granicach średnich.

Prawa strona:

B - ludzie posiadający własny biznes, sami są swoimi szefami. Zarabiają nawet jak już przestają cokolwiek robić (dochód pasywny stały). Zarobki są wysokie.

I - to inwestorzy, którzy zdobywają pieniądze przy użyciu pieniędzy. Nie muszą pracować, ponieważ ich pieniądze pracują za nich.

Po lewej stronie kwadrantu leży tylko 10% pieniędzy z całego świata i są one zarabiane przez 90% ludzi. Po prawej stronie znajduje się aż 90% pieniędzy, a zarabia je tylko 10% ludzi całego Świata.

Ludzie znajdujący się po lewej stronie kwadrantu nie mają czasu i pieniędzy (P) lub mają pieniądze ale nie mają czasu (S). Natomiast po prawej stronie mają czas i pieniądze.

Po lewej stronie ludzie pracują dla pieniędzy, a po prawej to pieniądze pracują dla ludzi.

Co różni ludzi znajdujących się po lewej stronie od ludzi znajdujących się po prawej stronie kwadrantu?

To oczywiście sposób myślenia.


czwartek, 21 stycznia 2010

Na którym poziomie jesteś inwestorze?

Chodząc do szkoły, każdy z nas uczył się matematyki, języka polskiego, geografii, biologii i wielu jeszcze innych przedmiotów, ale nikt nas nie uczył podstaw zarządzania własnymi finansami. A w ciągu całego życia mamy do czynienia z pieniędzmi.


Zazwyczaj narzekamy, że mamy ich ciągle za mało, a nie mamy pojęcia co zrobić, aby mieć ich więcej i rozsądnie nimi gospodarować. Ta sytuacja sprawia, że bardzo często miewamy różnego rodzaju kłopoty finansowe.

Wpadamy w pułapki zadłużenia, itp.

Aby temu zaradzić należy cały czas poszerzać swoją wiedzę w tej dziedzinie, co efekcie końcowym zwiększy naszą świadomość w podejmowaniu odpowiednich decyzji przy doborze odpowiednich produktów finansowych.

Przytoczę zarys Siedmiu poziomów inwestorów wg (R. Kiyosaki S.Lechter) - Kwadrant przepływu pieniędzy, żeby każdy z nas mógł sobie uświadomić na jakim obecnie jest etapie.

Poziom 0
Ci którzy nie mają nic do zainwestowania – wydają wszystko co zarobią a czasem nawet więcej. Na nieszczęście, do tego poziomu inwestorów należy około 50% pracującej populacji.

Poziom 1
Biorący pożyczki – rozwiązują problemy finansowe pożyczając pieniądze. Ich ulubionym zajęciem są zakupy. Nabywają rzeczy, których nie potrzebują. Gdy mają pieniądze wydają je, gdy ich nie mają – pożyczają. Wydają, popadają w depresję i wydają jeszcze więcej. Posiadają ładne domy, dobre samochody, które są kupione za pożyczone pieniądze. Myślą, że większe zarobki rozwiążą ich problemy finansowe. Żyją w finansowym wyobcowaniu wierząc, że pewnego dnia ich problem sam zniknie.

Poziom 2
Oszczędzający – zazwyczaj odkładają małe sumy pieniędzy ale systematycznie. Pieniądze te znajdują się na mało ryzykownym i nisko oprocentowanym koncie oszczędnościowym lub na lokatach terminowych. Oszczędzają w celach konsumpcyjnych (nowy samochód, telewizor, wakacje itp.). Ludzie z tej grupy marnują swoje największe aktywa czyli czas próbując oszczędzić drobne sumy. Odmawiają sobie wielu rzeczy. Są przeciwieństwem inwestorów poziomu 1. Boją się kredytów i długów.

Poziom 3
„Sprytni inwestorzy” – są świadomi potrzeby inwestowania. Są to wykształceni ludzie tworzący klasę średnią społeczeństwa. Brak im jednak doświadczenia w inwestowaniu. Dzielą się na 3 grupy:

Poziom 3-A
Zazwyczaj lokują pieniądze w funduszach emerytalnych, w których niewiele się dzieje. Kierują się najczęściej dewizą:
„Nie chcę się tym zajmować”
„Jestem zbyt zajęty”
„To zbyt skomplikowane”

Poziom 3-B
Cynicy znający wszystkie powody dla których inwestowanie nie odniesie skutku. Posiadają wiedzę, ale boją się ryzyka więc popełniają błędy. Kupują gdy ceny są wysokie a sprzedają gdy są niskie. Ich ostrożność, wynikająca z cynizmu, każe im czekać tak długo, aż jest za późno. Pojawiają się na rynku, gdy żądza zysku zapanowuje nad ich strachem.

Poziom 3-C
Hazardziści – są przeciwieństwem cyników. Niewystarczająco ostrożni. Szukają sekretów, poufnych wskazówek i sposobów. Pojawiają się na giełdzie i kupują akcje jak popadnie: raz gaz i ropę, raz bydło. Są oni najgorszymi inwestorami na świecie – tracąc pieniądze. Tak naprawdę są zbyt leniwi, aby nauczyć się inwestowania pieniędzy.

Poziom 4
Długoterminowi inwestorzy. Są świadomi potrzeby inwestowania. Inwestują w siebie i swoją edukację, korzystają z ulg podatkowych, zasięgają opinii kompetentnych doradców finansowych. Mają podejście konserwatywne i długoterminowe.
Poziom czwarty jest tym, z którego pochodzi większość milionerów w USA. W tej grupie znajdziemy inwestorów, którzy są cierpliwi i używają czasu na swoją korzyść.
Jeśli zaczniesz wcześnie i będziesz regularnie inwestował możesz zdobyć fenomenalny majątek.

Poziom 5
Inwestorzy doświadczeni – mogą pozwolić sobie na bardziej ryzykowne strategie inwestycyjne. W spekulatywnych transakcjach ryzykują mniej niż 20% całego swojego kapitału. Stratę traktują jako lekcję, wiedząc, że niepowodzenie jest częścią procesu osiągania sukcesu. Mają doświadczenie by tworzyć własne transakcje dające zwrot z inwestycji od 25% do nieskończoności. Inwestują w: nieruchomości, zdyskontowane papiery wartościowe, biznes, bankructwa lub nowe emisje akcji giełdowych.
Co zarobią inwestują ponownie budując większą bazę aktywów. Posiadają plan i określone cele. Ludzie ci są nazywani „strażnikami pieniędzy”.

Poziom 6
Kapitaliści – niewiele osób na świecie osiąga ten poziom inwestycyjnej doskonałości. Celem kapitalisty jest generowanie pieniędzy poprzez współpracę pieniędzy kapitału ludzkiego i czasu. To oni dostarczają pieniędzy które tworzą miejsca pracy, oraz biznesy i towary dzięki którym kraj prosperuje. Inwestorzy poziomu 5 tworzą inwestycje głównie na potrzeby własnego portfela inwestycyjnego, natomiast kapitaliści sprzedają je rynkowi. Prosperują dobrze w dobrych okresach a jeszcze lepiej w okresach złych. Oczekują min. 100% zwrotów z inwestycji.

A ty do którego poziomu inwestorów należysz i do którego w przyszłości chciałbyś należeć? Każdy chciałby zostać kapitalistą z poziomu szóstego. Jednak aby nim zostać musimy wciąż pogłębiać swoją wiedzę finansową jako inwestor poziomu czwartego poprzez:

- nakreślenie długoterminowego planu,
- bieżącą kontrolę wydatków,
- zwiększanie przychodów,
- inwestowanie w solidne akcje i fundusze inwestycyjne,
- stosowanie mądrych mechanizmów zabezpieczających w celu ochrony swojej inwestycji,
- rozpoczęcie inwestowania od małych kwot,
- cierpliwość,
- inwestowanie w swoją edukację


piątek, 15 stycznia 2010

Odpowiedni moment zakupu.

Wracając do ostatniego wpisu dotyczącego analizy przedstawionych spółek – postanowiłem za namową  Marka uaktualnić swój ranking spółek. Do oceny oprócz C/WK, C/Z, ROA i RATINGU dodałem EV/EBITDA oraz uwzględniłem dane o wypłacie DYWIDENDY. Do każdego z kryteriów przypisałem wagę. Najwyższą pozycję w dalszym ciągu zajmuje GANT, drugą RAFAMET. Na podium znalazł się również ENERGOINS. Szczegóły na wykresie poniżej.



 Dotychczasowa analiza przedstawiona w poprzednim wpisie posłużyła mi do tego, aby zidentyfikować i wybrać najlepsze walory. Teraz Analiza Techniczna pomoże mi wybrać odpowiedni moment zakupu.

Najlepszym momentem na zakup akcji jest lokalizacja wykresu w dołku. W praktyce trafienie z zakupem akcji w samym dołku jest bardzo trudny i graniczy niemal z cudem. Dlatego też, już fakt dużych spadków informuje nas, że prawdopodobnie nastąpi tak zwane odbicie w dłuższym, czy też krótszym okresie.

Nasze inwestycje mogą być krótkoterminowe (spekulacyjne - wtedy konieczne jest stałe śledzenie notowań na giełdzie) lub mogą mieć długoterminowy okres.

W pierwszym przypadku bardzo istotne jest monitorowanie bieżących notowań, dzięki którym możemy przez cały czas na bieżąco obserwować aktualny kurs zakupionych przez nas akcji i w razie czego podjąć szybką decyzję o ich sprzedaży.
W drugim przypadku (dłuższej inwestycji) szczególną wagę powinniśmy przywiązywać do wyboru odpowiedniego momentu zakupu akcji.

Kierując się zakupem akcji analizowanych spółek, najważniejszą sprawą jest odpowiedni moment wejścia z inwestycją do portfela. Ten moment można określić przy pomocy oscylatora RSI, który opiera się na kursach zamknięcia z danego okresu.

Wskaźnik RSI umieszczony jest na pionowej skali od 0 do 100. Ponadto na skali umieszczone są dwie linie poziomie na wysokości 70 i 30. Obszar powyżej linii 70 uznawany jest za poziom wykupienia rynku, a poniżej linii 30 za poziom wyprzedania rynku. Gdy RSI przebija od dołu linię 70, pokazuje nam, że kupujący są silni, ale rynek jest wykupiony (popyt słabnie) i wchodzi w sferę sprzedaży. Gdy RSI spada poniżej linii 30, pokazuje nam, że sprzedający są silni, ale rynek jest wyprzedany (podaż słabnie) i wchodzi w sferę kupna.




Sygnały kupna są oznaczone zielonymi strzałkami. Za sygnał uważa się również przebicie od dołu linii 30 zazwyczaj po utworzeniu podwójnego dna. Przykład takiego sygnału kupna wystąpił na początku tego roku. Z tego sygnału skorzystałem i zakupiłem mały pakiecik akcji.

Z kolei za sygnał sprzedaży (czerwone strzałki) uważa się również przebicie od góry linii 70 po utworzeniu podwójnego szczytu, tak jak to miało miejsce na przełomie lipca i sierpnia ub. roku.

Kolejnym wskaźnikiem, którym się posługuję to jest MACD, który opiera się na analizie zbieżności i rozbieżności średnich ruchomych. Jest przedstawiony w formie dwóch linii. Jednej linii MACD i drugiej linii sygnału.

Przecięcie linii MACD od dołu linię sygnału, oznacza, że warto wtedy kupować akcje.
Jeżeli MACD przecina od góry linię sygnału, oznacza to, że na rynku dominującą grupą są sprzedający i warto dokonywać transakcji sprzedaży.

Podsumowanie

Najważniejsze wskaźniki przy zakupie akcji to:
- C/WK od 0 do 1,0
- ROA > 0% (im więcej tym lepiej)
- EV/EBITDA do 7
- C/Z do 10
- wskaźnik RSI i MACD potwierdza, że jest dobry moment do zakupu akcji

Branie pod uwagę  zbyt wielu  wskaźników powoduje, że analiza techniczna zmienia się w bardzo skomplikowany system, który świetnie sprawdza się na danych historycznych, a nie w rzeczywistości. Pamiętajmy iż nie da się dokładnie przewidzieć każdych ruchów giełdowych. Dlatego też najlepiej używać prostego systemu, który powie nam czy wybrane spółki są dobre oraz wskaże optymalny moment zakupu i sprzedaży walorów.
Najważniejsze - to nie pozostawiaj swoich pieniędzy bez opieki. Monitoruj nie tylko ceny akcji, ale też wszelkie wiadomości o spółce, jej wyniki i wszystko to, co może mieć wpływ na kurs.


Popularne posty