sobota, 17 lipca 2010

Oszczędzajmy "niebieskie złoto".


Szukamy oszczędności zazwyczaj w wydatkach na żywność. O innych wydatkach też nie możemy zapomnieć. Gdy drożeje prąd wymieniamy żarówki czy sprzęt AGD na energooszczędny. Gdy otrzymujemy wysokie rachunki za ogrzewanie – zazwyczaj uszczelniamy lub wymieniamy okna na bardziej szczelne czy docieplamy dom. Gdy drożeje benzyna - instalujemy gaz w naszych autach.

A co robimy gdy otrzymujemy coraz wyższe rachunki za wodę i ścieki?

Próbujemy oszczędzać. Ale jak to zrobić bez szkody dla naszej higieny?



Jest kilka sposobów:
 
  • wyeliminować marnotrawstwo (cieknące krany, spłuczki czy wadliwe instalacje),
  • instalować energooszczędną armaturę (spłuczki z regulacją, armaturę bezdotykową, perlatory (urządzenia ograniczające zużycie wody nawet o połowę),
  • zamontować podlicznik do rozliczania za wodę zużytą do podlewania ogródków (zmniejszy to nasz rachunek o koszt ścieków),
  • podlewać ogród intensywnie co dwa dni niż codziennie ale „po łebkach”,
  • wykorzystywać wodę deszczową do podlewanie,
  • nie myć naczyń pod bieżącą wodą,
  • zainwestować w zakup zmywarki co pozwoli zaoszczędzić wodę,
  • zażywać prysznica zamiast kąpieli w wannie (oszczędzamy o połowę mniej wody),
  • myć zęby czy golić się przy zakręconych kurkach to również daje spore oszczędności.
Zmiana naszych przyzwyczajeń pozwali nam oszczędzić prawie 40 procent wody bez wielkich wyrzeczeń. Różnicę zobaczymy na rachunku.

Obecnie płacimy średnio ok. 6,84 zł za dostarczenie metra sześciennego wody i odprowadzenia ścieków. Jednak w poszczególnych częściach kraju dysproporcje są dość znaczne od 9,66 zł za m3 w Katowicach do 4,29 zł za m3 w Skierniewicach. Przewiduje są że nasze rachunki za wodę i ścieki w niedługim czasie wzrosną nawet o 1000 zł rocznie. Wynika to z wypełnienia przez Polskę akcesyjnego obowiązku budowy oczyszczalni ścieków i kanalizacji. By sprostać tym wymogom trzeba jeszcze wydać miliardy złotych na inwestycje wodno-ściekowe. Jednak w dużej mierze te pieniądze będą pochodzić również z naszych kieszeni gdyż wzrosną stawki amortyzacji czy koszty eksploatacji.
Jako mieszkańcy Europy nie zdajemy sobie sprawy, jak wielu ludzi na świecie nie ma dostępu do wody pitnej. Szacuje się że co szósty mieszkaniec naszej planety cierpi z powodu pragnienia i chorób wywołanych spożywaniem zanieczyszczonej wody.

Dlatego woda bywa nazywana niebieskim złotem, gdyż kojarzy się z życiem.

Zróbmy rachunek sumienia i przekonajmy się czy marnujemy to cenne złoto.

Oszczędzając wodę, oszczędzamy również swoje pieniądze.

2 komentarze:

  1. Jestem użytkownikiem zmywarki, jednak jeśli jedyną korzyścią płynącą z jej posiadania miała by być oszczędność wody to chyba bym jej nie kupił (po jakim czasie zwróci się różnica w wydatkach na zużycie wody - np. 1500zł za przeciętną zmywarkę)?

    Niezaprzeczalną zaletą zmywarek itp automatów jest oszczędność czasu - podczas gdy maszyny pracują, my możemy zająć się ważniejszymi sprawami (np. wybrać się na spacer do parku) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jest zauważalna różnica w zużyciu wody przed instalacją zwywarką a po jej zamontowaniu. A o zadowoleniu żony nie wspomnę.

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty