poniedziałek, 4 marca 2013

Co w zamian lokat?


Lokaty przestają nam się kojarzyć z korzystną formą oszczędzania pieniędzy. Dziś trudno znaleźć ofertę na rynku z oprocentowaniem na poziomie 6 czy więcej procent. Najczęściej banki oferują nam lokaty oprocentowane na poziomie 4%. Gdzie ulokować nasze oszczędności przy spadającym oprocentowaniu lokat bankowych? Czy w tym przypadku rezygnować z lokat i szukać lepszych form lokowania naszych środków?

Jakby nie patrzyć to - lokaty bankowe są w dalszym ciągu najbezpieczniejszymi formami lokowania naszych pieniędzy. Nie decydujmy się na pierwszą z brzegu lokatę tylko należy porównać kilka propozycji i znaleźć tą najlepszą.

Policzmy faktyczne oprocentowanie posiłkując się inflacją, która już spadła do poziomu 1,7%. Już oprocentowanie na poziomie 2,5% daje nam część ułamkową zarobku. Chcąc zyskiwać co najmniej 2% realnego zysku z lokat, powinniśmy szukać lokat oprocentowanych na poziomie 5%.

 
 
Dla przypomnienia Lokata Bumerang w Open Finace pozwala nam cieszyć się zyskiem na poziomie 6,5% w skali roku. Kwota minimalna – 500 zł, maksymalna 10 000 zł. Okres trwania lokaty – 1 dzień kalendarzowy, który wymaga od nas codziennego zakładania kolejnej lokaty.

Jeśli nie masz dotychczas założonego konta w BGŻ Optima możesz zacząć oszczędzać na Lokacie bezkarnej 3-miesięcznej oprocentowanej na poziomie 5,8% w skali roku.

Jeśli nie lokata to co nam może dać zarobić?

1. Obligacje Skarbu Państwa. Jedynie dziesięcioletnie dają nam zarobić na poziomie 5% (tylko w pierwszym rocznym okresie odsetkowym).

2. Polisolokaty. Najlepsze oferty dostępne na rynku dają oprocentowanie na poziomie 5%. Ponieważ produkt łączy w sobie formę ubezpieczenia i lokaty jest zwolniony z podatku dochodowego. Jednak resort finansów chce to zmienić i opodatkować polisolokaty.

3. Dla odważnych inwestorów przygotowane są lokaty strukturyzowane. Część środków inwestowana jest w instrumenty bardziej zyskowne i obarczone większym ryzykiem. Takie lokaty strukturyzowane pozwalają czasami nam zarobić jednak nie zawsze. Bezpieczniejsze jest samemu zbudować sobie taką strukturę np. w proporcji 90/10. 90% środków ulokować w lokaty a 10% zainwestować w bardziej ryzykownie w akcje. Jeśli będzie trend na giełdzie to zarobimy zdecydowanie lepiej niż lokata. Jeśli będzie na giełdzie korekta to pewnie wyjdziemy na zero. Gorzej jak nie trafimy w koniunkturę.

4. Dla osób ceniących bezpieczeństwo w swoim portfelu nad potencjalną stopą zwrotu z inwestycji, alternatywą mogą być fundusze obligacji. Można na nich zarobić do kilkunastu procent rocznie. Fundusze te inwestują głownie w długoterminowych obligacjach rządowych i papierach dłużnych emitowanych przez największe przedsiębiorstwa. Funduszy, które za ostatni rok uzyskały stopę zwrotu na poziomie ponad 10% jest kilka – więc jest również w czym wybierać.

5. Jednak jeśli inwestorze bardziej aktywne zarządzasz swoimi inwestycjami i nie zadowalają Cię zyski na poziomie 10% to zdecydowanie powinieneś zainteresować się funduszami akcyjnymi. Charakteryzują się agresywną polityką inwestycyjną. Lokują nawet do 100%, w ryzykownych instrumenty np. akcjach. To ryzyko czasami nam się opłaci, bo wtedy fundusze przynoszą ponad przeciętne wyniki ale też generują duże straty w czasie załamania rynku.

W ciągu ostatniego roku przy niepewnym rynkach finansowych, najlepszy fundusz akcyjny polski uzyskał stopę zwrotu na poziomie ponad 20%.

6. Dla najbardziej odważnych inwestorów można polecić inwestowanie w akcje. Chcąc zabezpieczyć swoje inwestycje możemy się skupić na spółkach wypłacających dywidendy. Jest kilkanaście spółek, które wypłacą w tym roku dywidendę o stopie zwrotu większej niż obecne oprocentowanie lokat.

Co więc wybrać?

Wszystko zależy od naszego horyzontu inwestycyjnego i jaki chcemy osiągnąć zysk. Ważne jest również nasze podejście do ryzyka inwestycyjnego. Jeśli jesteś czytelniku początkującym inwestorem to trzymaj większość swoich pieniędzy w bankach na lokatach. Jeśli zdecydujesz się inwestować w akcje czy w fundusze akcyjne nie dopuszczaj w swoich inwestycjach do znacznych strat. Pomocne może być zautomatyzowanie swoich czynności - ustalając powiadomienia. W przypadku niekorzystnego wyniku przenosimy swoje środki w bezpieczne instrumenty. Pomocne mogą być fundusze parasolowe nie tylko będą chronić przed spadkami ale także pozwolą nam na odroczenie podatku co pozwoli nam że więcej pieniędzy w czasie naszej inwestycji będzie dla nas pracowało.

Pomocnym instrumentem, który może nas informować o trendach na rynkach jest obserwacja średnich kroczących np. na Bankier.pl.

Można stosować dwie lub trzy średnie kroczące o różnych parametrach. Ja obserwuję 50-sesyjną i 150-sesyjną. Jeśli kurs 50-sesyjnej przecina od dołu 150-sesyjną, jest to mocny sygnał kupna lub konwersji na fundusze akcyjne. W przypadku odwrotnym jeśli 50-sesyjna przecina 150-sesyjną od góry jest to mocny sygnał sprzedaży lub ucieczki w fundusze bezpieczne.

Korzystając z tych instrumentów można nawet kilka razy do roku zmieniać fundusze - tak aby zminimalizować ryzyko inwestycyjne i uzyskać zadowalająca stopę zwrotu z inwestowania.

Złota rada - sprawdź zanim zainwestujesz w cokolwiek, gdyż twoja wiedza ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo twoich oszczędności.



4 komentarze:

  1. Bieda z tymi lokatami jest teraz. Jedynie można próbować polować na jakieś okazje, ale i z tym coraz gorzej.

    Z bezpiecznych rozwiązań to chyba jedynie obligacje banków, które zazwyczaj nie upadają i są w miarę znośnie oprocentowane.

    W bardziej ryzykowne instrumenty początkujący nie powinni wchodzić. A jeśli już chcą, to z naprawdę symbolicznymi kwotami (powiedzmy do 5-10 tysięcy).

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiejsza decyzja RPP zapowiada niestety kolejne obniżki na lokatach. Warto więc dziś zdecydować się na lokaty z okresem średnim lub długim.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziś Open Finace oferuje - Lokatę na Wyścigi
    Jest to 5-miesięczna lokata oprocentowana na 5,00% w skali roku. Ponieważ w nazwie ma wyścigi więc kto pierwszy, ten lepszy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam!
    Na moim blogu ukazała się pierwsza część wywiadu z Bartoszem Szymą, znanym profesjonalnym inwestorem, autorem bloga lazyshare.blogspot.com.

    Tutaj możesz ją przeczytać: www.lukaszwitosz.pl/2013/03/bartosz-szyma-inwestor-wywiad.html

    Zachęcam do subskrybowania mojego bloga, by nie przegapić drugiej części wywiadu.
    Pozdrawiam, Łukasz

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty